KLUB FOTOGRAFICZNY 'FOTO X'

KLUB FOTOGRAFICZNY 'FOTO X'

SPACERKIEM PO ZABYTKACH ZATONIA


Klub fotograficzny ZUTW FotoX pod kierownictwem Stanisława Matuszewskiego rozpoczął 6 września w Zatoniu zajęcia w plenerze. Uczestnicy sesji fotograficznej zmierzyli się z fotografowaniem ruin zabytkowego pałacu Doroty Talleyrand-Perigord i zabytkowego parku.

Księżna Dorota w 1840 roku niewielki dwór w Zatoniu (Grünthersdorf), uczyniła swoją rezydencją. W 1841 roku podjęła decyzję całkowitej przebudowy dworu. Przebudowa zakończyła się w 1842 roku. Projektant przebudowy W. Gurlt wzorował się na jednym z najwybitniejszych twórców architektury tamtych czasów Karlu Friederichu Schinklu. Projektantem ogrodów, wokół pałacu, uczyniła Piotra Lenne, królewskiego architekta ogrodniczego pracującego na dworze Hohenzollernów.

Efekty tych decyzji możemy podziwiać w czasach nam współczesnych - mimo upływu lat i niekorzystnych wydarzeń historycznych dla tej rezydencji. Obecnie trwają prace zabezpieczające ruiny, adaptacja na potrzeby kulturalno-wypoczynkowe zabytkowej oranżerii oraz rewitalizacja parku w ramach projektu „Zachowanie i wykorzystanie historycznych krajobrazów parkowych w Branitz i Zatoniu" i kosztować będzie blisko 17 milionów złotych. Warto już, mimo trwających jeszcze prac, zwiedzić i podziwiać te obiekty.

Zdjęcia: Kazimierz Błaszyński

FotoX- zakończenie roku akad. 2018/2019

  


Członkowie Klubu Fotograficznego "FotoX"  postanowili zakończyć rok akademicki 2018/2019 na słodko, spotykając się w jednej z zielonogórskich kawiarń.

Powspominaliśmy o tym co było w minionym roku, pogadaliśmy o planach i zamierzeniach na nowy rok, delektując się przy tym kawiarnianymi słodkościami.

Foto. Krystyna Jaworska,  Zofia Stępka.


Video Kazimierz Błaszyński

MAJÓWKA W BIESZCZADACH



                          Majówka w Bieszczadach

Mogąc wybrać dokąd jechać w początkowe dni maja na plener fotograficzny członkowie Klubu FotoX zdecydowanie wybrali Bieszczady. Ta pora roku wydała się najbardziej stosowna do uwidocznienia ze względu na niepokryte w pełni zielenią drzewa- co umożliwiało fotografowanie nie przysłoniętych obiektów.

W podróż od 06.05.2019 do 11.05.2019 udało się 18 osób. Pojechały z nami też cztery osoby z klubu FOTOKADR przy Sulechowskim Uniwersytecie Trzeciego Wieku. Ze względu na długą podróż, komfort jazdy oraz koszty przejazdu postanowiono pojechać pociągiem do Przemyśla,  a stamtąd do hotelu w Ustrzykach Dolnych udać się busem - z którego korzystano do ostatniego dnia pobytu. Przez trzy dni plener odbywał się z Przewodnikiem – Bogusławem Augustynem, który okazał się świetnym znawcą i praktykiem historii Bieszczad. Dzięki niemu mogliśmy oglądać najciekawsze obiekty  oraz Połoniny z różnych punktów widokowych wschodniej strony Bieszczad. Przewodnik pokazał nam wspaniałe ślady bieszczadzkiej historii z bieszczadzkimi cerkwiami i ruinami, zapomniane cmentarze, skansen z najmniejszą cerkwią na świecie oraz przepiękną dopiero budzącą się do życia roślinnością.. Każdego dnia wieczorem spotykaliśmy się żeby posłuchać nieznanych nam bieszczadzkich historii i ciekawostek z życia ludności tych terenów, a poprzez multimedialny pokaz, zapoznać się z drewnianymi kościółkami, cerkwiami oraz ikonami.

Połoniny wprowadziły nas w zachwyt. Pokryte były różnymi tonami zieleni, łąkami pełnymi kwiecia, uśpionymi jeszcze niektórymi gatunkami drzew, a na szczytach miejscami można było zobaczyć jeszcze leżący śnieg. Tylko o tej porze roku doliny Bieszczad upiększają białe krzaki tarniny, a po brzegach wijących się strumyków i przydrożne rowy- pełne połacie kaczeńców. Bieszczady są piękne - mają w sobie coś niepowtarzalnego, Dni w których nie było słońca – dni niepogody - pełne były niezwykłego, tajemniczego czaru ciężkich ołowianych chmur i gęstej mgły.

Bieszczady są mało zaludnione i  piękno natury widać było z małą ilością zabudowań a w powietrzu czuło się spokój i ciszę.

Mieliśmy obiekcje co do pogody, ponieważ tydzień wcześniej ciągle padało i było zimno.

W tym czasie my mieliśmy jednak szczęście. Było ciepło, nie padało, a słońce przenikające zza chmur dodawało piękna okolicy i zdjęciom.

Poza wspaniałymi widokami pasm górskich i świątyniami mieliśmy okazję obejrzeć rezerwat przyrody z żubrami w Mucznem, ruiny klasztoru warownego ojców Karmelitów Bosych w Zagórzu,  zalew w Solinie, wzgórze z cmentarzem żydowskim z chylącymi się ku ziemi nagrobkami pokrytymi płaskorzeźbami w Lutowiskach, synagogę w Lesku,  a także przepiękne pałace w Olszanicy i Krasiczynie pod Przemyślem..

„Wypad” w te strony jest niezapomnianym przeżyciem, a fotografie, które wykonaliśmy podczas pleneru będą przypominać nam o pięknie bieszczadzkich szlaków, dziewiczej bajkowej przyrodzie i będą „przyciągać” żeby jeszcze raz odwiedzić i obejrzeć o innej porze roku, w innych kolorach i poznać zachodnią część Bieszczad.

                                                                                                                               Krystyna Jaworska

                                                                                                                                                                          
                                                                                     

 

W plenerze udział wzięli i zdjęcia przedstawiają:

 

Irena Anioł,            Mirosław Bogucki,                Kazimierz Błaszyński,                 Krystyna Jaworska,    
                 
Adam Jaworski,    Teresa Kaczmarek,                Danuta Mamczur,                       Matuszewski Stanisław,

Bronisława Piecharuk, Barbara Przybyłowska,   Anna Ranachowska,                Krystyna Rutkowska,   
 
Irena Smolik,                 Janina Stachurska,            Elżbieta Stalec,                      Zofia Stępka,

Bogusława Szyjka,        Alicja Zboralska

Plener w Bieszczadach

 

MURALE

                                                                 

                                                               ZUTW  KLUB FOTOGRAFICZNY  FOTO X

                                                                   WERNISAŻ WYSTAWY „MURALE”

                                                                                         01.03.  2019

W  marcowy piątek w Sali Klubowej  ZUTW   zapełnili wszystkie miejsca  zaciekawieni  goście,  także członkowie  Zespołów Plastycznych ”Alla Prima” i „Termopile”  prowadzonych przez artystę Zbigniewa Szymoniaka i kierownikami  Teresą Pasieczną i Zygmuntem Jankowskim, był także  kierownik Grupy Fotograficzno-Filmowej  Bolo Polarczyk.

„MURALE’  to temat wystawy    Klubu FOTO X  prowadzonego przez Staszka Matuszewskiego. Przywitał obecnych, a  o otwarcie poprosił  panią prezes ZUTW Zofię Banaszak, która uczyniła to z wdziękiem wprowadzając klimat do ciekawej dyskusji.

Na wystawie są murale nie tylko z Zielonej Góry, myślę że  nawet u przeciętnego widza  wywołuje podziw dla tak rozległych emocjonalnych wrażeń jakie można przedstawić tego rodzaju sztuką.    

Każdy z nas spotyka w  wielu miejscach  różnego rodzaju  obrazy lub napisy na murach, ścianach budynków, wagonach itp. czasem zastanawiając się czy to  „mural” czy „graffiti”. Już za spowodowanie  zatrzymania się nad  znaczeniem tych nazw należy się pomysłodawcom i twórcom uznanie, ponieważ okazuje się,  że dzieła tworzone takimi  metodami   bywają DZIEŁAMI o wielkim znaczeniu,  ale i  wandalizmem.

Mural-nazwa pochodzenia hiszpańskiego oznaczająca w skrócie dzieło dekoracyjnego malarstwa ściennego, najczęściej monumentalnie.

Graffiti-napisy lub symbole zamieszczane na ścianach i murach, zazwyczaj w sposób nielegalny.

MURALE TO JEST SZTUKA -- Sztuka jest po to, by wywoływać emocje, także  kontrowersje. Ten rodzaj twórczości wydaje się mieć szeroki zakres zastosowań. Gigantyczne, ale też mniejszych rozmiarów, kolorowe, a czasami czarno-białe, wywołują przeróżne odczucia – od radości, po zdziwienie, nawet niesmak. Potrafią zatrzymać przechodnia w biegu.

Dając możliwość artystom wykazania się talentem,   można  brzydki szpecący mur  zamienić w galerię np. East Side Gallery – galeria-pomnik dla wolności stworzony przez artystów z całego świata na fragmencie Muru Berlińskiego o długości 1316 m. Galeria składa się z około 106 obrazów. Dla przykładu mamy  miejskie dzieła sztuki - Trójwymiarowy mural w Poznaniu,   Portugalskie malarstwo w Łodzi,       Dama na wrocławskiej wyspie.                                                                       

Prace te  można stosować jako reklamę,   informację,  ważny  przekaz a nawet hołd pamięci – np.  Mural w Warszawie dla zmarłej artystki - Kory.

Książka Bartosza Stępnia pt. „Łódzkie murale” poświęcona jest reklamom malowanym na ścianach łódzkich kamienic. Celem murali był mocny wydźwięk i zainteresowanie odbiorcy daną problematyką.

 Jednym z wątków dyskusji jest czy sztuka powinna pokazywać przemoc?. Jeśli nie będziemy pokazywać przemocy na muralach, to trochę tak, jakbyśmy udawali, że żyjemy w cudownym kraju, w którym wszyscy się szanują i respektują wzajemnie własne prawa. Jeśli sztuka  wskazuje, że przemoc nie jest w  porządku, jeżeli skłania do namysłu, to nie jest niczym złym. Malowanie jakiejś słodkiej Myszki Miki zamiast takiego dzieła to wypieranie i maskowanie problemu.

Jest Gdańska Szkoła Muralu to platforma stworzona do dyskusji, doskonalenia warsztatu oraz integracji środowiska.

W lutowym numerze ANGORY było zdjęcie Camilii- Księżnej Korwalii pozującej pod muralem Paula Curtisa pt. „Wszystkie ptaki Liverpoolu” to pokazuje wagę dzieła.

Tyle w dużym  skrócie  o  muralach. Gratulując  członkom klubu FOTO X pomysłu,  który  budzi  głębsze zainteresowania  u osób  oglądających wystawę.

Wspomnę jeszcze o interesującym klimacie wernisażu, ciekawej dyskusji,  eleganckim wystroju Sali, własnoręcznych wypiekach, kwiatach , gratulacjach itp…      

Warto obejrzeć  i  pomyśleć  głębiej o sztuce tego rodzaju, pojawił się nawet pomysł jednej z osób obecnych,  żeby trafić z przekazem do młodzieży.

GRATULUJĘ  POMYSŁODAWCY   I WYKONAWCOM ZDJĘĆ. 

                                                                        Spisała    Halina Maszner


Murale fotografowali i przedstawiają:

Aleksandra Dittrich,  Teresa Kaczmarek,  Irena Anioł,  Zofia Stępka,  Elżbieta Stalec   

Krystyna Rutkowska,    Danuta Mamczur,   Alicja Zboralska,    Anna Ranachowska,   

Bronisława Piecharków,    Krystyna Jaworska,   Adam Jaworski,    Zofia Olszak,

Zofia Biniewska-Dobrzyńska,    Kazimierz Błaszyński,    Stanisław Matuszewski.


FOTO.  Zofia Stępka, Kazimierz Błaszyński.

Otwarcie
 

Murale



WITRAŻE - Otwarcie Wystawy


"Piękno w szkle zawarte" to tytuł wystawy prezentowanej przez członków klubu fotograficznego "FotoX", otwartej w dniu 12.10 2018 r. w Sali Klubowej ZUTW.
Otwarcia wystawy dokonała pani prezes ZUTW - Zofia Banaszak, która bardzo ciepło wyrażała się o naszej wystawie, podkreślając ciekawy temat wystawy. 
Na otwarcie wystawy przybył zastępca dyrektora Muzeum Ziemi Lubuskiej pan dr Longin Dieżyc i w ciekawy sposób przybliżył nam historię witraży.
Na zakończenie otwarcia kierownik klubu fotograficznego FotoX wyróżnił najbardziej zaangażowaną w poszukiwanie witraży Bronisławę Piecharków oraz Zofię Stępkę za najszybsze przekazywanie efektów naszych wystaw i plenerów.

Foto. Zofia Stępka


Witraże


Wideorelacja:
Kazimierz Błaszyński



 

BYTOM ODRZ. - Plener klubu FotoX

                                                                       

Na jeden z plenerów fotograficznych do Bytomia Odrzańskiego wybrali się członkowie klubu fotograficznego "FotoX".
Na plener pojechaliśmy pociągiem, podróż krótka i przyjemna. Na miejscu ze stacji kolejowej, przez piękny rynek, starymi schodami do zakola rzeki idąc mogliśmy podziwiać i poznawać historię miasta.
Bytom Odrzański urzeka jednym z piękniejszych rynków w Polsce, fascynuje bogactwem historii, porządkiem i czystością.
Miasto położone nad Odrą, liczy około 5 tysięcy mieszkańców i zachwyca niemal dziewiczym krajobrazem nieopodal wzgórz dalkowskich, nazywany lubuskim Kazimierzem Dolnym.
Piękna pogoda i przyjemny spacer pozwoliły miło spędzić plener i pokazać piękno miasteczka.
W plenerze udział wzięli:
Stępka Zofia,    Piecharkow Bronisława,   Szuba Jadwiga,          Błaszyński Kazimierz
Olszak Zofia,    Zboralska Alicja,                 Jaworska Krystyna,  Jaworski Adam
Irena Anioł,     Ranachowska Anna,           Dobrzyńska Zofia,     Stanisław Matuszewski

Foto uczestnicy pleneru


    

FotoX w Goerlitz

                                                     

W pierwszych dniach kwietnia członkowie klubu fotograficznego FotoX, wybrali się na plener fotograficzny do Goerlitz. Dobre połączenie kolejowe Zielonej Góry z Goerlitz, kazało wybrać ten środek lokomocji. Po dwugodzinnej jeździe dotarliśmy do Goerlitz, które przywitało nas piękną pogodą. Po krótkim omówieniu celu naszego pleneru i parametrów ustawień aparatów wykorzystujących zastane warunki, każdy poszedł w swoją stronę w poszukiwaniu ciekawych ujęć.
W plenerze udział wzięli:
Teresa Kaczmarek
Krystyna Rutkowska
Krystyna Jaworska
Irena Anioł
Zofia Olszak
Danuta Mamczur
Anna Ranachowska
Barbara Przybyłowska z zaprzyjaźnionego klubu Fotograficznego "KADR" przy Sulechowskim UTW
Kazimierz Błaszyński
Stanisław Matuszewski

Foto uczestników pleneru



WYSTAWA KLUBU "FotoX"

                                                                          

W dniu 02.02.2018 r. Klub Fotograficzny "FotoX" otworzył w sali klubowej swoją wystawę pt. "Wschody i zachody słońca"

Foto. Zofia Stępka,  Kazimierz Błaszyński

Otwarcie wystawy



Fotogramy



pozyczki

Log in