KLUB GEOLOGICZNY

Wyprawa po agaty

 

KLUB GEOLOGICZNY

10 lipca 2015 r. grupa członków Klubu Geologicznego i sympatyków wyruszyła na spotkanie ze wspaniałą przygodą, jaką jest samodzielne poszukiwanie skarbów ziemi.

Wybraliśmy się do Nowego Kościoła koło Złotoryi, niewielkiej miejscowość na Pogórzu Kaczawskim, która słynie z występowania pięknych agatów. Jest to jedno z najsłynniejszych stanowisk mineralogicznych na Dolnym Śląsku. Po spotkaniu z przewodnikiem- geologiem, zajmującym się profesjonalnie obróbką kamieni ozdobnych, głównie agatów, udaliśmy się na miejsce wspaniałej przygody.  Kilka kilometrów na południe od Nowego Kościoła po lewej stronie doliny Kaczawy znajdują się dwa niewielki wzgórza - Wołek i Wygorzel. Są one zbudowane ze skał wulkanicznych - ryolitów oraz częściowo z tufów porfirowych i trachybazaltów wieku dolnopermskiego (sprzed ok. 290 - 270 mln lat temu).Zatrzymalismy się w miejscu, gdzie pomiędzy te wzgórza wcina się niewielka dolinka, która prowadzi do miejsca najbardziej obfitego w agaty. To właśnie w tym miejscu od lat trwała eksloatacja okazów. Agaty występują wewnątrz owalnych buł zbudowanych z ryolitu (porfir kwarcowy), natomiast same buły tkwią luzem w gliniastej zwietrzelinie tufów. Wielkość znajdowanych okazów zazwyczaj waha się od od 2 do 10 cm, ale są spotykane większe okazy, nawet do 40-50 cm. Barwa agatów jest różnorodna, najcześciej występują wstęgowe agaty o zabarwieniu brązowoszarym lub żółtobrunantym, miejscami ze wstęgami o barwie czerwonej czy szaroniebieskiej, zdarzają się też czarne agaty. Część buł agatowych posiada pustki w środku, które są wypełnione drobnymi połyskującymi kryształkami kwarcu (mlecznego, dymnego, rzadziej ametystu).I tu zaczęła się nasza przygoda. Szliśmy głęboko wciętą między wzgórza doliną strumyka, w którym miały znajdować się buły agatowe. Początkowo trudno było znaleźć cokolwiek przypominającego „buły z agatami”, ale przewodnik służył pomocą i rozdawał znalezione przez siebie okazy. A my stopniowo zaczęliśmy rozróżniać te właściwe okazy. Nie było łatwo, ale wszyscy spisywali się dzielnie, każdy coś znalazł. Po powrocie przewodnik przecinał nasze „okazy” w swoim warsztacie, a na koniec pokazał nam swój najpiękniejszy, bezcenny agat, z którym sfotografowałiśmy się na pamiątkę naszej wyprawy.

E. Dąbrowska-Żurawik

Zdjęcia A. Dittrich, T. Kaczmarek, J. Szuba



Log in