Maj w Klubie Atłasek był wyjątkowo różnorodny i bardzo twórczy. Nasze środowe spotkania wypełniały rozmowy, śmiech, stukot szydełek i drutów oraz nieustanne zachwyty nad powstającymi pracami.
I jak to w Atłasku bywa… było także bardzo, bardzo gwarno, bo kiedy spotyka się tyle kreatywnych kobiet, pomysłów, opowieści i śmiechu – nigdy nie brakuje. Nasze zajęcia to nie tylko robótki ręczne, ale również serdeczne rozmowy, wymiana doświadczeń i wspólnie spędzony dobry czas.
W tym miesiącu szczególnie królowały:
– koronki i delikatne ażury,
– lekkie, wiosenne dodatki,
– biżuteria wykonywana własnoręcznie,
– ubranka dziecięce i maskotki,
– oraz modne dzianiny i torebki na lato.
Koleżanki z Klubu Atłasek postanowiły także wyjść poza ściany UTW i jedno środowe przedpołudnie spędzić w Ogrodzie Botanicznym. Był to czas relaksu, rozmów i wspólnego podziwiania budzącej się do życia przyrody.
Maj po raz kolejny pokazał, jak wielka siła tkwi w kobiecej kreatywności i wzajemnym inspirowaniu się. Każda praca była inna, każda wyjątkowa – ale wszystkie łączyło serce włożone w tworzenie.
Tekst Dorota Jarmińska