Premiera spektaklu pt. “Z życia wzięte” Kabaretu Monte Verde”

0 Comments

W gościnnych progach ZOK-u po raz kolejny wystąpił zespół kabaretowy „Monte Verde”, który od tego roku akademickiego prowadzi Jarosław Marek Sobański. To znany lubuski artysta, który ma świetny dystans do rzeczywistości i bez dodatkowych „środków zabawowych” potrafi nawiązać kontakt i rozbawić publiczność.

Cały zespół kabaretowy wraz z prowadzącym, który był zarówno reżyserem spektaklu, autorem scenariusza jak i podkładu muzycznego, a także widzów obecnych na sali – powitała Zofia Banaszak, prezes ZUTW.

Wprawdzie poniedziałek, 28 kwietnia 2025 roku był pogodnym dniem, jednak kabareciarze zgodnym chórem stwierdzili, że „W czasie deszczy dziadki się nudzą…” i poprowadzili ich po meandrach codzienności seniorów. Zaczęło się od wizyty u pani dr Teresy, która z dobrego serca odciążyła w pracy kształconego medyka, a potem złapała za mopa, na obsłudze którego znała się najlepiej.

W wolnym czasie od pracy udzielała porad mężczyznom, którym wolno pogłaskać kobietę słowem, upominkiem, ale jeśli chodzi o „boczki”, to stanowcze NIE!

Halince, udało się wprowadzić publiczność w nastrój liryczny, ale adresat listu w paru słowach sprowadził wszystkich na ziemię, w końcu miś misiem, ale gdzie się podział rowerek?

Oberwało się od wszystkich pań facetowi, o imieniu „Szuja”, ale nawet takiemu „miłość wszystko wybaczy”.

Było jeszcze o babskiej przyjaźni, z którą czasami jest pod górkę, a czasami z górki, ale bez niej nie da się żyć, o grymaśnym mężu, któremu ze wszech miar dogodzić stara się żona, a on tego zza gazety nie widzi, o upartej babci Gruzińskiej, która nie kwapi się zemrzeć, a przecież tak kulturalnie ją o to proszą. I wreszcie Witek wygłosił wiersz o starości, bo nie ma co być z nią na bakier, a na potwierdzenie prawdy o tym etapie życia i własnym talencie, artysta ten zebrał najwięcej braw! Trzeba przyznać, że była to bardzo udana premiera spektaklu, wysiłek reżysera, Jarosława Sobańskiego i jego podopiecznych nie poszedł na marne, bo czasem los splata ścieżki tych, którzy razem potrafią wydobyć z siebie to, co najlepsze i dają to w prezencie tym, którym sprawi on najwięcej radości.

Oprócz zasłużonego aplauzu, były jeszcze gratulacje, kwiaty, upominki, serdeczności…

Tekst: Małgorzata Turzańska

Zdjęcia: Bolesław Polarczyk
Zdjęcia: Krystyna Filmanowicz

Relacja filmowa: Krzysztof Subocz